Pralka hałasuje przy wirowaniu: łożyska czy coś prostszego?

0
9
Rate this post

Nawigacja po artykule:

Jak brzmi problem: rodzaje hałasu przy wirowaniu

Od lekkiego szumu do „startu odrzutowca”

Każda pralka podczas wirowania wydaje dźwięk. Silnik, pompa, przepływ wody, tarcie bębna o powietrze – to wszystko składa się na normalny szum. Kluczowe jest odróżnienie, czy pralka pracuje nieco głośniej niż kiedyś, czy przypomina już startujący samolot albo wirującą betoniarkę.

Normalny odgłos wirowania to dość jednostajny szum o stałej wysokości dźwięku, który rośnie, gdy bęben wchodzi na wyższe obroty i cichnie, kiedy je wytraca. Nie ma w nim wyraźnego stuku, trzasków ani metalicznych tonów. Wibracje obudowy są umiarkowane – czuć je pod ręką, ale pralka nie „spaceruje” po łazience.

Niepokojące stają się natomiast:
– nagłe zmiany głośności (np. nagły „ryk” przy wejściu na wysokie obroty),
– pojawienie się metalicznego tarcia, zgrzytu lub „chrobotania”,
– mocne dudnienie, jakby ktoś młotkiem uderzał od środka w obudowę,
– powtarzalne stuki zsynchronizowane z obrotami bębna.

Jeśli wcześniej pralka była w miarę cicha, a w ostatnich tygodniach z cyklu na cykl jest głośniejsza, to wyraźny sygnał, że coś się dzieje – ale wcale nie musi to być od razu uszkodzenie łożysk.

Jak dźwięk zmienia się w zależności od fazy prania

Żeby dobrze rozpoznać problem, trzeba „posłuchać” pralki w różnych momentach programu. Inne elementy pracują przy nabieraniu wody, inne przy wirowaniu, jeszcze inne podczas odpompowywania.

Przybliżony obraz pracy pralki pod względem dźwięku wygląda tak:

  • Pobór wody: szum płynącej wody, cykanie elektrozaworu; jeśli już wtedy słychać buczenie lub hałas, patrzymy raczej w stronę instalacji wodnej niż łożysk.
  • Pranie zasadnicze / płukanie: spokojne, rytmiczne obroty bębna w lewo–prawo, delikatne pluskanie, lekkie stuki od ubrań i zamków – to normalne.
  • Odpompowywanie: wyraźne, niskie buczenie pompy; jeśli słychać głośne terkotanie, możliwe, że coś wpadło do pompy lub wężyków.
  • Rozbieg przed wirowaniem: pralka kilka razy „układa” wsad – szybkie przyspieszanie i zwalnianie bębna, lekkie wibracje.
  • Wirowanie właściwe: najwyższy poziom hałasu, ale nadal bez metalicznych tonów i brutalnego łomotu.

Jeśli głośny hałas pojawia się wyłącznie przy wirowaniu, gdy bęben osiąga wysokie obroty, wtedy na krótkiej liście podejrzeń lądują: łożyska, amortyzatory, przeciwwagi, wyważenie wsadu lub niewypoziomowana pralka. Z kolei metaliczne stukanie występujące już przy wolnych obrotach bębna może oznaczać przedmiot między bębnem a zbiornikiem albo poluzowaną część wewnątrz.

Obrazowe przykłady dźwięków: buczenie, łomotanie, piszczenie

Dla wielu osób wszystkie dziwne dźwięki to po prostu „hałas”. Dobrze jest jednak nazwać to bardziej precyzyjnie, bo mechanik często pyta: co dokładnie słychać? Oto proste opisy:

  • Buczenie – ciągły, niski dźwięk, jak transformator. Może pochodzić od silnika, pompy lub zakleszczonej części.
  • Dudnienie / łomot – głębokie uderzenia, często od spodu lub z boku, przypominające uderzanie młotkiem w wannę. Często łączy się z mocnym „skakaniem” pralki.
  • Metaliczny zgrzyt – wysoki, nieprzyjemny dźwięk tarcia metalu o metal. Typowy dla uszkodzonych łożysk lub ciała obcego między bębnem a wanną.
  • Terkotanie – szybkie, powtarzalne stuki, jakby coś obijało się o wirujący plastik. Często winna jest pompa lub coś w filtrze.
  • Piszczenie – wysoki, przenikliwy dźwięk, jak pisk paska klinowego lub gumy ocierającej o metal.

Jeśli spróbujesz „ochrzcić” dźwięk, szybciej dojdziesz, czy to raczej pralka głośno chodzi przy wirowaniu z powodu zużytych łożysk, czy coś prostszego jak źle ułożone pranie albo luźny element plastikowy.

Moment pojawienia się hałasu – kluczowa wskazówka

Niezwykle pomocne jest zapamiętanie, w którym dokładnie momencie programu hałas się pojawia po raz pierwszy:

  • od razu po starcie wirowania, przy niskich obrotach,
  • dopiero po wejściu na wysokie obroty (1000–1400 obr./min),
  • tylko wtedy, gdy bęben jest mocno załadowany,
  • również przy wolnych obrotach podczas prania lub płukania.

Zużyte łożyska zwykle hałasują coraz mocniej wraz ze wzrostem obrotów. Natomiast problemy z wyważeniem wsadu, amortyzatorami lub niewypoziomowaniem daje się często wyczuć już w momencie rozbiegu – pralka szarpie, próbuje wejść na obroty, po czym czasem sama je przerywa.

Jeśli za każdym razem, gdy wrzucasz duże ręczniki lub koc, pojawia się dudnienie i skakanie, a przy lekkim praniu jest ciszej, prędzej chodzi o wyważenie bębna niż o łożyska. Gdy natomiast niezależnie od wsadu pralka „wyje” przy każdym wirowaniu, łożyska są realnym kandydatem.

Pralka hałasuje przy wirowaniu: łożyska czy coś prostszego?
Źródło: Pexels | Autor: Stefan Coders

Bezpieczny pierwszy krok: co zrobić, zanim zaczniesz diagnozować

Zatrzymanie pralki z głową, nie w panice

Jeżeli pralka nagle zaczyna hałasować przy wirowaniu tak, że trudno wytrzymać w pomieszczeniu, pierwsza reakcja powinna być spokojna, ale stanowcza. Nie warto czekać „aż się skończy”, bo dalsza praca w takich warunkach może tylko zwiększyć uszkodzenia.

Najpierw wciśnij przycisk „Start/Pauza”. Większość pralek zatrzyma się, przestanie wirować i po chwili odblokuje drzwi (chyba że bęben jest pełen wody). Jeśli elektronika nie reaguje albo pralka „wariuje”, można użyć wyłącznika sieciowego. W sytuacji awaryjnej najlepiej po prostu wyciągnąć wtyczkę z gniazdka.

Nie trzeba tego robić w skoku przez łazienkę – pralka nie eksploduje – ale nie ma sensu patrzeć, jak przez kolejne minuty tłucze się po płytkach, niszczy łożyska lub amortyzatory jeszcze bardziej. Im szybciej przerwanie pracy, tym większa szansa na tańszą naprawę.

Odłączenie zasilania i wody – podstawy bezpieczeństwa

Po zatrzymaniu pralki i wyjęciu wtyczki warto zadbać o podstawowe bezpieczeństwo, zanim zaczniesz cokolwiek sprawdzać rękami:

  • Odłącz zasilanie – zawsze wyjmij wtyczkę z gniazdka, a nie tylko wciśnij Power. Naprawa lub oględziny przy podłączonym prądzie są po prostu niepotrzebnym ryzykiem.
  • Zakręć zawór wody – jeśli podejrzewasz jakikolwiek wyciek lub widzisz kałużę pod pralką, zakręcenie wody ograniczy potencjalne szkody.
  • Odczekaj kilka minut – dawa to czas bębnowi, wodzie i elektronice na „uspokojenie” i rozładowanie wszelkich kondensatorów.

Gdy pralka ostygnie, a ty masz pewność, że nie jest pod napięciem, można przejść do oględzin otoczenia i prostych testów ręcznych. Przy poważnych dźwiękach, jak metaliczny zgrzyt czy dudnienie połączone z potężnymi wibracjami, lepiej w ogóle nie uruchamiać jej ponownie do czasu diagnozy.

Obejrzenie otoczenia pralki i wstępna ocena

Nawet szybki rzut okiem na pralkę mówi więcej, niż mogłoby się wydawać. Warto sprawdzić kilka rzeczy:

  • Czy pralka nie przesunęła się z miejsca? Ślady na podłodze, odklejona silikonowa fuga przy ścianie lub odciśnięcie nóżek na macie pokazują, jak mocno „skakała”.
  • Czy nie ma śladu wody pod pralką, przy ścianie, pod wężami dopływu/odpływu? Głośne hałasy i wyciek to już poważniejsza sprawa.
  • Czy coś nie obija się o obudowę – rura odpływowa, kabel, mokre mopy lub wiadra stojące bardzo blisko.
  • Czy drzwiczki pralki są sztywne, nie latają na boki i czy fartuch gumowy nie jest uszkodzony lub wciągnięty do środka.

Niekiedy wystarczy odsunąć pralkę o 2–3 cm od ściany, zabezpieczyć luźny wąż i hałas magicznie znika. Hałas pralki po przeprowadzce bardzo często okazuje się efektem złego ustawienia, a nie poważnej awarii.

Jednorazowy strzał czy powtarzalny hałas?

Istotne jest też rozróżnienie między incydentalnym hałasem a powtarzalnym objawem. Jeśli raz podczas wirowania usłyszysz pojedynczy głośny stuk (np. od zapięcia paska lub dużej klamry), a cykl kończy się bez niespodzianek i kolejne prania są ciche, zwykle nie ma powodu do paniki.

Jeżeli natomiast:

  • każde wirowanie generuje ten sam typ hałasu,
  • dźwięk narasta z tygodnia na tydzień,
  • pralka skacze przy wirowaniu i trudno ją utrzymać w miejscu,
  • słychać wyraźne wycie lub metaliczne tarcie przy każdym ruchu bębna,

to znak, że problem jest systematyczny, a nie przypadkowy. Wtedy warto wykonać prostą, ale uporządkowaną diagnostykę – od najłatwiejszych przyczyn po te poważniejsze.

Czego absolutnie nie robić przy bardzo głośnym hałasie

W chwili, gdy pralka zaczyna się zachowywać jak rozkręcona wirówka na budowie, niektóre odruchy bardziej szkodzą, niż pomagają:

  • Nie dociskaj pralki ciałem ani kolanem, żeby „przestała skakać”. Jeśli coś jest luźne w środku, możesz tylko dobić elementy zawieszenia.
  • Nie klinuj pralki deskami, cegłami, wiadrami. Sprzęt musi mieć możliwość minimalnego „chodzenia” na amortyzatorach, inaczej siły przeniosą się w inne miejsce.
  • Nie powtarzaj cyklu wirowania „żeby sprawdzić jeszcze raz, co to za dźwięk”, szczególnie przy podejrzeniu łożysk. Kilka kolejnych głośnych wirowań może zniszczyć krzyżak lub zbiornik.
  • Nie wlewaj nic „magicznego” (oleje, smary, WD-40) bezpośrednio za bęben – to nie naprawi łożysk, a potrafi uszkodzić inne elementy lub uszczelki.

Bezpieczne wyłączenie, krótka ocena sytuacji i dopiero potem świadoma decyzja – to najlepszy start do dalszego rozpoznania problemu.

Najprostsze przyczyny hałasu: zacznij od rzeczy zewnętrznych

Nierówna podłoga i brak wypoziomowania pralki

Jedną z najczęściej pomijanych, a zarazem najprostszych przyczyn hałasu jest złe wypoziomowanie pralki. Wystarczy, że jedna nóżka jest wyżej lub niżej niż pozostałe, albo podłoga lekko się zapada, a przy wirowaniu pojawiają się mocne wibracje, dudnienie i przesuwanie się urządzenia.

Podstawowy test to tzw. „test kiwania”:

  • chwyć pralkę oburącz za górną krawędź z przodu,
  • spróbuj delikatnie poruszać na boki i do przodu/tyłu,
  • jeśli pralka wyraźnie się chwieje lub „klika” o podłogę – nóżki wymagają regulacji.

Do pełnego sprawdzenia przydaje się poziomica, ale w praktyce wielu osobom wystarcza obserwacja: pralka nie powinna przechylać się ani do przodu, ani na boki. Regulacja odbywa się przez wkręcanie lub wykręcanie nóżek (najczęściej ręką, czasem z pomocą klucza). Po regulacji dobrze jest zablokować nakrętkę kontrującą, żeby nóżka się nie „odkręcała” w trakcie pracy.

Nierówna podłoga (np. stare płytki, drewniana podłoga) może sprzyjać rezonansom. Wtedy przydatna bywa mata antywibracyjna, ale jest to raczej sposób na „wygładzenie” pracy niż lekarstwo na poważne uszkodzenia.

Transportówki – małe elementy, duży problem

Jeśli pralka jest dość nowa lub niedawno ją przeprowadzano, pierwsze, co trzeba sprawdzić, to śruby transportowe, potocznie zwane transportówkami. To one blokują bęben i zbiornik na czas transportu, aby całość nie huśtała się na amortyzatorach.

Pozostawione transportówki powodują bardzo twardą, głośną pracę. Pralka zamiast „pływać” na zawieszeniu, przenosi drgania bezpośrednio na obudowę i podłogę. Efekt? Dudnienie, skakanie po łazience i wrażenie, jakby w środku ktoś walił młotkiem.

Typowe objawy pozostawionych śrub transportowych to:

  • silne wibracje nawet przy niewielkich obrotach,
  • brak charakterystycznego „bujania” bębna ręką – całość jest twarda jak przykręcona na sztywno,
  • hałas dudniący, przenoszący się na ściany, często słyszalny w sąsiednich pomieszczeniach.

Śruby transportowe zwykle znajdują się na tylnej ściance pralki. Po ich wykręceniu otwory zaślepia się plastikowymi korkami dołączonymi w zestawie. Jeśli nie masz pewności, czy zostały usunięte – wystarczy obrócić pralkę tyłem i sprawdzić, czy nie wystają grube śruby z dużymi podkładkami.

Wąż odpływowy, dopływowy i kable jako źródło stuków

Przy gwałtownych obrotach pralka potrafi wpadać w lekkie drgania, a każdy luźny element dookoła zaczyna to „komentować”. Bardzo często głośne stuki to po prostu wąż odpływowy walący o blachę z tyłu lub o ścianę.

Warto sprawdzić kilka miejsc:

  • czy wąż odpływowy nie jest przypięty zbyt luźno do tylnej ściany lub rury kanalizacyjnej,
  • czy przewód zasilający nie zwisa i nie obija się o bok pralki,
  • czy inne sprzęty (wiadro, mop, odkurzacz) nie stoją „na styk” i nie rezonują przy wirowaniu.

Czasem wystarczy przewiązać wąż odpływowy opaską w innym miejscu lub odsunąć go od obudowy, żeby zniknęły irytujące stuki. To ten rodzaj „naprawy”, który zajmuje minutę, a sprawia wrażenie cudu.

Blaty, szafki i wnęki – kiedy pralka jest zbyt ściśnięta

Pralka wciśnięta na styk między dwie szafki albo pod bardzo niski blat przy każdym wirowaniu próbuje się nieco poruszyć. Jeśli ma do dyspozycji tylko milimetry luzu, zaczyna trzeć obudową o meble lub blat.

Objawy bywają mylące: skrzypienie, trzeszczenie, a nawet dźwięk przypominający łomot z tyłu. W takim przypadku dobrze jest:

  • odsunąć pralkę od ściany i mebli o 2–3 cm,
  • sprawdzić, czy blat nad pralką nie dotyka obudowy w żadnym miejscu,
  • upewnić się, że pralka nie „kleszczy się” między bocznymi szafkami.

Pralka powinna mieć trochę przestrzeni na naturalne ruchy. Jeśli jest wciśnięta jak książka na przepełnionej półce, każde wirowanie kończy się koncertem skrzypień i rezonansu.

Pralka hałasuje przy wirowaniu: łożyska czy coś prostszego?
Źródło: Pexels | Autor: Rafał Nagrodzki

Bęben i wsad: kiedy winne jest pranie, a nie pralka

Przejładowanie bębna – zbyt dużo dobra naraz

Nadmierne zapakowanie bębna to klasyk. Wsad, który ledwo wchodzi, przy wirowaniu staje się jedną ciężką bryłą, trudną do wyważenia. Elektronika próbuje kilkakrotnie rozłożyć pranie, bęben rusza, zatrzymuje się, szarpie – a przy okazji wszystko dudni.

Jeśli pralka hałasuje szczególnie wtedy, gdy „napchasz” ją po brzegi, a przy mniejszych wsadach jest znacznie lepiej, problem leży raczej w sposobie użytkowania niż w łożyskach.

Dobrym zwyczajem jest zostawienie w bębnie ok. szerokości dłoni luzu od góry (w ładowanych od frontu) – pranie nie powinno być wciśnięte na sztywno. Przeładowanie sprzyja też niszczeniu amortyzatorów i zawieszenia, więc to nie tylko kwestia hałasu, ale też żywotności sprzętu.

Mały, ciężki wsad – ręczniki, koce, pościel

Z drugiej strony problemem bywa też zbyt mały, ale ciężki wsad, np. kilka grubych ręczników, koc, pościel. Wtedy podczas wirowania pranie zbija się po jednej stronie bębna i działa jak nierównomierne obciążenie koła zamachowego.

Efekt? Dudnienie, „bicie” bębna, czasem wręcz podskakiwanie pralki. Część modeli w takich sytuacjach rezygnuje z pełnych obrotów i kończy cykl z niższą prędkością, właśnie z powodu problemów z wyważeniem.

Prosty test: jeśli przy takim wsadzie zatrzymasz program, wyjmiesz pranie i rozłożysz je na dwie mniejsze porcje, a hałas wyraźnie się zmniejszy – nie ma powodu szukać winy w łożyskach czy amortyzatorach.

Metalowe elementy w praniu – suwaki, sprzączki, fiszbiny

Nie każdy niepokojący dźwięk oznacza awarię. Często „podejrzane” odgłosy to po prostu suwaki, klamry, haftki czy metalowe fiszbiny obijające się o bęben. Charakterystyczne jest wtedy dzwonienie lub rytmiczne stukanie, ale bez dudnienia całej obudowy.

Jeśli taki dźwięk pojawia się tylko przy konkretnym praniu, a inni cykle są ciche, można założyć, że to właśnie elementy garderoby grają główną rolę. Przy bieliźnie z fiszbinami lub biustonoszach misternie zdobionych metalem bezpieczniej jest sięgnąć po specjalne woreczki do prania. Chronią one zarówno bęben, jak i wnętrze pralki.

Przedmioty w przestrzeni między bębnem a zbiornikiem

Osobna historia to przedmioty, które wypadły z prania do przestrzeni między bębnem a zbiornikiem. Typowe „zguby” to monety, druty od staników, śrubki, małe klocki, a nawet wsuwki do włosów.

Objawy często są bardzo charakterystyczne:

  • metaliczne, nieregularne stuki przy obrocie bębna,
  • dźwięk tarcia, jakby coś szorowało o metal lub plastik,
  • czasem dodatkowo utrudnione obroty bębna ręką.

Dobry test można zrobić przy wyłączonej i pustej pralce: obróć bęben ręką bardzo powoli. Jeśli w pewnym miejscu słychać pojedynczy zgrzyt lub „szuranie”, a dźwięk się powtarza co obrót, coś może być w środku. Często drobiazgi dają się wydobyć przez demontaż grzałki lub z dołu zbiornika, ale to już zadanie dla kogoś, kto swobodnie czuje się przy rozkręcaniu sprzętu.

Pralka hałasuje przy wirowaniu: łożyska czy coś prostszego?
Źródło: Pexels | Autor: Rafał Nagrodzki

Typowe, „prostsze” winowajcy hałasu wewnątrz pralki

Amortyzatory – gdy pralka traci „zawieszenie”

Głośne dudnienie, mocne wstrząsy całej obudowy i „skakanie” po łazience często biorą się z zużytych amortyzatorów. Zbiornik z bębnem jest w pralce zawieszony jak karoseria w samochodzie. Gdy amortyzatory tracą sprawność, każda nierówność obciążenia przekłada się na solidne kołysanie.

Amortyzatory nie muszą się urwać, żeby robić kłopot – zwykle po prostu słabną. Bęben zaczyna wtedy gwałtownie „dobijać” do ograniczeń, a uderzenia przenoszą się na obudowę.

Wstępny test można wykonać bez rozbierania pralki: przy wyłączonym urządzeniu naciśnij ręką górną część bębna (przez drzwiczki) w dół i puść. Jeśli po puszczeniu zbiornik wykonuje kilka wyraźnych „podskoków” zamiast jednej, dwóch szybkich amortyzowanych drgań, zawieszenie może już nie trzymać parametrów.

Sprężyny zawieszenia i mocowania zbiornika

Oprócz amortyzatorów ważną rolę odgrywają sprężyny podwieszające zbiornik oraz wszystkie mocowania plastikowych elementów. Pęknięta lub mocno rozciągnięta sprężyna sprawia, że zbiornik wisi krzywo i przy wirowaniu uderza o obudowę.

Objawy to m.in.:

  • dudnienie przy kołysaniu bębna na boki,
  • skłonność do „uderzania” szczególnie przy rozbiegu,
  • nierówne położenie bębna w otworze drzwi (bliżej jednej krawędzi gumowego fartucha).

Do pełnej oceny zwykle trzeba zdjąć górną pokrywę pralki i zajrzeć do środka. Luźne, obite lub zardzewiałe elementy zawieszenia będą dobrze widoczne. Jeśli zbiornik można ręką odchylić tak, że dotyka obudowy przy lekkim ruchu, to ewidentny sygnał, że zawieszenie wymaga naprawy.

Ciaśniejsze elementy plastikowe: obudowy, osłony, szuflada na detergent

Czasem głośne brzęczenie lub stukanie to po prostu rezonujące plastikowe elementy obudowy. Z biegiem czasu zatrzaski lub śrubki się luzują, a przy wysokich obrotach poszczególne części zaczynają drżeć.

Źródłem dźwięku bywa m.in.:

  • luźny panel przedni lub boczny,
  • niedomykająca się szuflada na detergent,
  • osłony filtrów, klapki serwisowe w pralce ładowanej od góry.

Delikatne dociśnięcie ręką podejrzanego elementu w trakcie krótkiego, kontrolowanego wirowania (z zachowaniem pełnego bezpieczeństwa!) często zdradza winowajcę – jeśli hałas na chwilę cichnie, znaczy, że problem leży w rezonującym plastiku.

Pompa odpływowa i ciała obce w pompie

Choć pompa pracuje głównie przy wypompowywaniu wody, a nie przy samym wirowaniu, bywa, że to właśnie ona daje najbardziej drażniące dźwięki. Drobne przedmioty, jak monety, guziki czy fragmenty plastiku, potrafią utknąć w wirniku.

Typowe sygnały to:

  • głośne buczenie lub chrobotanie podczas wypompowywania wody,
  • nieregularne stukanie, gdy pompa pracuje „na sucho” pod koniec cyklu,
  • czasem trudność z całkowitym opróżnieniem bębna z wody.

Dostęp do pompy zwykle uzyskuje się przez klapkę filtra z przodu pralki. Po zakręceniu wody i odłączeniu prądu można odkręcić filtr i sprawdzić, czy w środku nie ma niespodzianek. Jeśli po oczyszczeniu pompy hałas znika, przyczyna była czysto mechaniczna, a nie łożyskowa.

Koło pasowe i pasek napędowy

Przeniesienie napędu z silnika na bęben odbywa się najczęściej przez pasek klinowy lub wielorowkowy, który oplata koło pasowe z tyłu bębna. Poluzowany pasek, uszkodzone koło pasowe lub krzywo założony pasek mogą dawać dźwięki przypominające pisk, świst, a nawet lekkie stukanie.

Do ich rozpoznania pomocne bywa:

  • wsłuchanie się, czy hałas pojawia się głównie przy zmianie obrotów – starcie i wyhamowywaniu bębna,
  • sprawdzenie, czy nie słychać „gumowego” pisku podobnego do ślizgającego się paska klinowego w aucie,
  • obejrzenie tylnej części pralki (po zdjęciu pokrywy), czy pasek nie jest postrzępiony lub zbyt luźny.

Uszkodzone koło pasowe bywa też konsekwencją mocno zużytych łożysk – bęben zaczyna chodzić krzywo, a koło dostaje dodatkowo „po głowie”. Dlatego jeśli na kole widać wyraźne ślady bicia lub pęknięcia, trzeba ocenić również stan całego układu bęben–łożyska.

Łożyska bębna pralki – jak rozpoznać ich zużycie

Charakterystyczne „wycie” przy wysokich obrotach

Zużyte łożyska mają swój bardzo specyficzny głos. Najczęściej opisuje się go jako wycie, huczenie lub długi pomruk, który narasta wraz ze wzrostem obrotów. Im prędzej kręci się bęben, tym głośniejszy i bardziej przenikliwy jest dźwięk.

Jeśli przy praniu i płukaniu pralka jest jeszcze dość cicha, a prawdziwa „orkiestra” zaczyna się dopiero przy wirowaniu, a do tego dźwięk nie zależy od rodzaju wsadu, podejrzenie łożysk staje się coraz bardziej zasadne.

Test „na sucho”: kręcenie bębnem ręką

Prosty, ale bardzo miarodajny test można wykonać przy pustym bębnie i odłączonej pralce. Wystarczy:

  • otworzyć drzwiczki,